Twój koszyk jest pusty
Wygląda na to, że jeszcze nie wybrałeś wymarzonego łóżka.
Wygląda na to, że jeszcze nie wybrałeś wymarzonego łóżka.
Twoje łóżko nie jedzie kurierem. Przywozimy je własnym autem, z naszym kierowcą — prosto ze stolarni pod Twoje drzwi. To najlepsza rzecz, jaką możemy zrobić dla mebla, który waży kilkadziesiąt kilogramów i jedzie w kilku dużych paczkach. Ma to jednak jeden skutek, który warto znać zanim zaczniesz czekać: termin dostawy wygląda inaczej niż przy paczce z kurierem.
Napisaliśmy tę stronę, żeby nie było niedomówień. Znajdziesz tu wszystko: jak układamy trasę, kiedy dokładnie poznasz dzień i godzinę, dlaczego nie umawiamy się na konkretną datę już przy zamówieniu i co zrobić, jeśli akurat wtedy nie możesz być w domu.
W skrócie
Łóżko to nie paczka. W zależności od modelu to od 2 do 5 dużych, ciężkich paczek z litego drewna. W sortowni firmy kurierskiej taka przesyłka przechodzi przez kilka taśm i kilka par rąk, które nie wiedzą, że w środku jest bok łóżka dziecka. Dlatego dawno temu podjęliśmy decyzję, że nie oddajemy naszych mebli kurierom.
Wszystko wozimy sami: nasze auta, nasi kierowcy, jedna para rąk od stolarni do Twojego progu. Dzięki temu wiemy, gdzie w każdej chwili jest Twoje zamówienie, a jeśli coś dzieje się po drodze — możesz porozmawiać z człowiekiem, który ma je w aucie.
Za to płacisz 99 zł za całe łóżko, bez względu na to, czy mieszkasz 20 km od naszej stolarni, czy 500. Sam transport takiego gabarytu kosztuje nas znacznie więcej — dopłacamy do niego, bo wolimy dowieźć mebel w całości.
Nasze auta wyruszają z zakładu w Kadach koło Milanówka pod Warszawą. Jeden kurs to zwykle ok. 20 adresów i od 1 do 3 dni w drodze — auto jedzie w jedną stronę Polski, rozwozi po drodze wszystkie zamówienia z tego kierunku i wraca po ostatnim przystanku.
Przykładowy kurs
Na takim kursie czeka na nas ok. 20 rodzin. Kolejność przystanków wynika z kilometrów, a nie z kolejności zamówień — inaczej auto jeździłoby w kółko, a ostatni klient czekałby o dobę dłużej.
I tu jest sedno, o które pytacie najczęściej: nie da się z góry umówić konkretnego dnia i godziny z dwudziestoma rodzinami naraz. Gdybyśmy każdemu obiecali „wtorek o 14:00”, wystarczyłoby jedno opóźnienie na pierwszym przystanku, żeby złamać obietnicę daną pozostałym dziewiętnastu osobom. Dlatego robimy odwrotnie: najpierw układamy trasę, a dopiero gdy jest pewna — dzwonimy i piszemy do wszystkich z konkretem.
Jeździmy w tę samą część kraju mniej więcej co 9 dni. To znaczy, że gdy Twoje łóżko jest gotowe, wchodzi na najbliższy kurs w Twoim kierunku — czasem to kwestia dwóch dni, czasem trzeba poczekać na następny wyjazd.
Krok po kroku, od kliknięcia „zamawiam” do momentu, gdy kierowca puka do drzwi.
Zasada, której się trzymamy: dopóki trasa nie jest ułożona, nie podajemy żadnej daty — ani konkretnego dnia, ani „w tym tygodniu”. Nie dlatego, że nie chcemy powiedzieć, tylko dlatego, że w tym momencie ta data naprawdę jeszcze nie istnieje.
Dotyczy to także nas samych: nasze biuro obsługi klienta widzi dokładnie to samo, co Ty. Nie ma u nas osoby, która zna Twój dzień dostawy i go nie zdradza — decyduje o nim logistyka, na którą nikt nie ma wpływu z dnia na dzień. Dlatego nie musisz dzwonić i dopytywać: gdy tylko poznamy termin, odzywamy się pierwsi, bez proszenia i przypominania.
Każde łóżko powstaje dopiero po Twoim zamówieniu, w naszej stolarni. Czas produkcji to 5–16 dni roboczych i tyle podajemy w e-mailu potwierdzającym. To termin szacowany, czyli widełki produkcji — nie jest to jeszcze data przyjazdu auta.
Gotowe, spakowane i opisane paczki czekają na trasę w Twoim kierunku. Dopiero gdy kurs jest ułożony i pewny, planujemy kolejność przystanków i godziny.
Dostajesz wiadomość SMS (i e-mail) z datą dostawy, dwugodzinnym oknem oraz imieniem i numerem telefonu kierowcy, który do Ciebie jedzie. To jest ten moment, w którym termin przestaje być szacunkiem, a staje się konkretem.
Tak wygląda ten SMS:
Rodrew.pl: Zaplanowalismy dostawe zamowienia RK-1234 na 18.08 w godz. 14:00 – 16:00. Kierowca: Marek, tel. 000 000 000.
Kierowca odzywa się, zanim podjedzie, żebyś nie czekał przy oknie. Jeśli w trakcie dnia coś się przesuwa, zadzwoń do niego bezpośrednio — ma Twoje łóżko w aucie i wie najlepiej, gdzie jest w tej chwili.
W standardzie zostawiamy paczki pod drzwiami klatki lub bramy. Jeśli w koszyku wybrałeś wniesienie lub wniesienie z montażem, kierowca wnosi meble do wskazanego pomieszczenia, a ekipa składa łóżko i zabiera kartony.
Dwugodzinne okno w SMS-ie to nasza najlepsza prognoza, a nie rozkład jazdy pociągu. Na trasie dzieje się życie: korek na obwodnicy, wypadek, klient przed Tobą, który akurat wrócił z pracy piętnaście minut później, winda, do której nie mieści się bok łóżka. Każda taka sytuacja delikatnie przesuwa całą resztę dnia.
Dlatego dajemy Ci numer bezpośrednio do kierowcy, a nie tylko do biura. Jeden telefon i wiesz, czy auto jest 20 minut, czy dwie godziny od Ciebie. Nie musisz czekać w domu całego dnia.
Dostawy realizujemy 7 dni w tygodniu, od 7:00 do 21:00 — także w soboty i niedziele. Wiemy, że dla części osób wieczór albo weekend to jedyny sensowny termin, i staramy się to wykorzystywać na Waszą korzyść.
Nasza obietnica: jeśli coś się przesuwa — mówimy o tym od razu. Wolimy zadzwonić z niewygodną informacją, niż zostawić Cię z ciszą i czekaniem.
To normalne i nikt nie robi z tego problemu — ważne tylko, żebyś dał nam znać jak najszybciej po otrzymaniu SMS-a. Masz wtedy dwie dobre możliwości:
Wskaż inną osobę do odbioru
Sąsiad, rodzic, teść, ktokolwiek zaufany. Wystarczy, że powiesz o tym kierowcy — paczki zostaną odebrane, a Ty złożysz łóżko wtedy, kiedy będziesz mieć czas.
Poproś o inny termin
Zadzwoń do kierowcy albo do nas. Sprawdzimy, czy da się przestawić Cię w tym samym kursie — czasem wystarczy zamienić kolejność przystanków albo przenieść dostawę na drugi dzień trasy.
Jeśli jednak przesunięcie w ramach tego kursu nie wychodzi, kolejnym możliwym terminem jest następny wyjazd w Twój region — czyli zwykle ok. 9 dni, a w sezonie czasem trochę dłużej. To jedyna rzecz, o którą prosimy o wyrozumiałość: przy dostawie własnym transportem „jutro” fizycznie nie istnieje. Auto, które właśnie było u Ciebie pod domem, wraca po 800 kilometrach do Milanówka i wyjeżdża w tamtą stronę dopiero z następnym kompletem zamówień.
Nie karzemy za to i nie doliczamy kar — po prostu tak wygląda logistyka jednego auta i dwudziestu rodzin na trasie.
Zdarza się, że termin jest nieprzesuwalny — urodziny, przeprowadzka, remont, jeden wolny dzień w miesiącu. Wtedy zostaje dostawa indywidualna, czyli kurs zamówiony specjalnie pod Ciebie, poza zwykłą trasą. Wyceniamy ją indywidualnie, bo koszt zależy od odległości i terminu.
Najlepiej napisz do nas przed złożeniem zamówienia albo zaraz po nim — formularz kontaktowy lub telefon +48 455 515 653. Ustalimy, czy w Twoim terminie jest to wykonalne i ile będzie kosztować.
Dostawa łóżka
99 zł
Cała Polska, komplet paczek, pod drzwi klatki lub bramy.
Sam materac
39 zł
Gdy zamawiasz wyłącznie materac, bez łóżka.
Wniesienie do mieszkania i montaż to usługi dodatkowe, które wybierasz w koszyku — pełny cennik i zakres znajdziesz na stronie Czas i koszt dostawy.
Masz pytanie o swoje zamówienie?
Zadzwoń albo napisz — sprawdzimy, na jakim etapie jest Twoje łóżko i czy trafiło już na trasę. Jeśli kurs nie jest jeszcze ułożony, powiemy Ci to wprost, zamiast podawać datę na wyrost.